Krupówki to kilometrowy deptak biegnący przez centrum Zakopanego, który od dziesięcioleci stanowi główną arterię turystyczną miasta. Wyłączona z ruchu samochodowego ulica tętni życiem praktycznie przez cały rok – zimą zapełniają ją narciarze szukający rozrywki po zjeździe ze stoków, latem spacerowicze kierujący się w Tatry lub wracający z górskich wycieczek. To miejsce, które albo się kocha, albo nienawidzi, ale trudno wyobrazić sobie wizytę w stolicy polskich Tatr bez przynajmniej jednego spaceru tą najsłynniejszą ulicą Podhala.
- unikalna góralska architektura
- pyszne regionalne jedzenie
- bogata oferta lokalnych rzemieślników
- bliskość do Tatr
- tętniące życiem imprezy i festiwale
Deptak handlowy u stóp Tatr
Krupówki rozciągają się na długości około 1080 metrów, łącząc skrzyżowanie z ulicami Kościeliską i Nowotarską (w dolnej części, blisko stacji kolejki na Gubałówkę) z rejonem ulic Witkiewicza i Tetmajera w górnej części deptaka. Wbrew pozorom, to nie płaska promenada – ulica prowadzi pod lekkie wzniesienie, co po godzinie intensywnego spacerowania i oglądania wystaw sklepowych potrafi dać się we znaki.
Nawierzchnia z granitowej kostki, charakterystyczne ozdobne latarnie i drewniana architektura tworzą specyficzny klimat, który miał być wizytówką zakopiańskiego stylu. W rzeczywistości architektura jest mocno zróżnicowana – obok budynków stylizowanych na góralskie chaty stoją nowoczesne obiekty handlowe, co część osób uznaje za architektoniczną katastrofę, inni zaś akceptują jako naturalny rozwój miasta turystycznego.
Historia ulicy – od wąskiej ścieżki do turystycznego centrum
Nazwa „Krupówki” pochodzi od Polany Krupówki, która w głównej części należała do rodziny Krupowskich (lub Krupów). Początkowo była to wąska ścieżka łącząca zakopiańską osadę przy ulicy Kościeliskiej z Kuźnicami – hutą działającą w latach 1775-1881. W dolnej części biegła między rozproszonymi zabudowaniami, w środkowej przez łąki i bagna, w górnej przez pierwotny las.
Stopniowa urbanizacja i rozwój turystyki w Zakopanem sprawiły, że z polnej drogi Krupówki przekształciły się w reprezentacyjną ulicę. Wyłączenie z ruchu samochodowego nadało jej charakter deptaka, który dziś odwiedzają miliony turystów rocznie.
Krupówki budzą skrajne emocje – jedni nazywają je najbrzydszą ulicą w Polsce, inni uważają za jedną z najpiękniejszych. Niezależnie od ocen estetycznych, to bez wątpienia jedna z najbardziej rozpoznawalnych ulic w kraju.
Co można zobaczyć i zrobić na Krupówkach
Deptak to przede wszystkim raj dla miłośników zakupów pamiątkowych i regionalnych produktów. Wzdłuż całej ulicy ciągną się sklepy oferujące wyroby góralskie – od kilimu po kierpce, od drewnianych rzeźb po koronkowe serwety. Największą popularnością cieszą się stoiska z oscypkiem, tradycyjnym podhalańskim serem owczym, który można kupić w różnych wariantach – od małych „oczek” po duże koła. Warto jednak pytać sprzedawców, czy ser jest robiony z mleka owczego (autentyczny oscypek), czy z krowiego (tańsza wersja).
Gastronomia na Krupówkach to oddzielny rozdział. Znajdziemy tu zarówno restauracje serwujące tradycyjne potrawy podhalańskie (kwaśnica, moskole, bryndza), jak i międzynarodowe sieci fast foodów. Ceny są wyraźnie wyższe niż w innych częściach miasta – turyści płacą swoistą „danię” za lokalizację w samym centrum. Zimą popularnym wyborem jest grzane wino sprzedawane w licznych punktach wzdłuż deptaka.
Charakterystycznym elementem krajobrazu są dorożki (latem) i kuligi (zimą) oferujące przejażdżki po okolicy. Można też spotkać zakopiańskie „misie” – osoby w strojach, które zapraszają do wspólnego zdjęcia za drobną opłatą. Dla niektórych to urocza pamiątka, dla innych przejaw nadmiernej komercjalizacji.
Z odpowiednich punktów deptaka widać Gubałówkę oraz panoramę Tatr z charakterystycznym Giewontem, nazywanym Śpiącym Rycerzem ze względu na kształt przypominający leżącą postać. To jeden z powodów, dla których warto przejść całą długość ulicy – widoki zmieniają się w zależności od miejsca.
Dla kogo jest to miejsce
Krupówki to atrakcja uniwersalna, choć niekoniecznie dla wszystkich przyjemna. Rodziny z dziećmi znajdą tu mnóstwo rozrywek – od lodów i słodyczy, przez zabawki regionalne, po możliwość przejażdżki dorożką. Dzieci uwielbiają tłumy i ruch panujący na deptaku.
Miłośnicy folkloru i kultury górskiej mogą być rozczarowani nadmierną komercjalizacją, ale jednocześnie to właśnie tutaj najłatwiej kupić autentyczne wyroby regionalne (choć trzeba uważać na chińskie podróbki). Osoby szukające ciszy i spokoju powinny omijać Krupówki szerokim łukiem, szczególnie w weekendy i w sezonie zimowym.
Deptak jest całkowicie zamknięty dla ruchu samochodowego i rowerowego, co czyni go bezpiecznym miejscem do spacerów. Nawierzchnia z kostki może być jednak problematyczna dla osób poruszających się na wózkach – szczególnie w górnej części, gdzie wzniesienie jest bardziej odczuwalne.
Kiedy odwiedzić – poranne pustki i wieczorny tłum
Atmosfera na Krupówkach zmienia się radykalnie w zależności od pory dnia i pogody. W słoneczne poranki, gdy turyści są na stokach narciarskich lub górskich szlakach, deptak bywa zaskakująco pusty. To idealny moment dla tych, którzy chcą spokojnie przejść się i zrobić zdjęcia bez tłumów w tle.
Wieczorami Krupówki ożywają – po powrocie ze stoków czy szlaków turyści szukają rozrywki, jedzenia i zakupów. Ulica robi się szczególnie malownicza po zmroku, gdy zapalają się ozdobne latarnie. W deszczowe dni deptak jest zatłoczony przez cały dzień, bo stanowi główną alternatywę dla górskich wycieczek.
Szczególnie intensywny ruch panuje w okresie świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku oraz podczas ferii zimowych. Niektórzy uważają, że wtedy Krupówki tracą swój urok, stając się jednym wielkim turystycznym jarmarkiem. Inni właśnie w tym tłumie i gwarze widzą autentyczny klimat zakopiańskiej promenady.
W lewym rogu środkowej części deptaka znajduje się skrzyżowanie z ulicą Staszica, gdzie mieści się oczko wodne i pomnik czytelnika – jedno z mniej oczywistych miejsc wartych uwagi podczas spaceru.
Praktyczne informacje – dojazd, czas zwiedzania, ceny
Dojazd: Krupówki znajdują się w centrum Zakopanego, kilka minut spacerem od dworca kolejowego i autobusowego. Dolną część deptaka (przy ul. Nowotarskiej) można łatwo znaleźć, kierując się w stronę dolnej stacji kolejki na Gubałówkę. Jeśli ktoś przyjeżdża samochodem, warto zostawić auto na jednym z parkingów w okolicy – sam deptak jest niedostępny dla pojazdów.
Czas zwiedzania: Samo przejście całej długości Krupówek zajmuje około 15-20 minut. Jednak jeśli chce się zajrzeć do sklepów, zjeść coś w restauracji i porobić zdjęcia, warto zarezerwować przynajmniej godzinę lub dwie. Wielu turystów spędza na deptaku pół dnia, łącząc spacer z posiłkiem i zakupami.
Ceny: Sam spacer po deptaku jest oczywiście bezpłatny. Ceny w sklepach i restauracjach są wyraźnie wyższe niż w innych częściach Zakopanego – można liczyć się z narzutem rzędu 20-30% w porównaniu do lokali poza centrum. Oscypek na Krupówkach kosztuje zwykle od 10 do 25 zł w zależności od rozmiaru. Grzane wino to wydatek około 10-15 zł. Obiad w restauracji dla dwóch osób to koszt od 80 zł wzwyż. Przejażdżka dorożką to około 50-100 zł w zależności od trasy. Warto mieć przy sobie gotówkę – niektóre tradycyjne stoiska nie akceptują płatności kartą.
Godziny: Deptak jest dostępny 24 godziny na dobę, choć większość sklepów i restauracji działa w godzinach około 9:00-22:00. Niektóre lokale gastronomiczne są otwarte dłużej, szczególnie w sezonie zimowym.
Krupówki to miejsce, które pokazuje Zakopane w jego najbardziej turystycznej odsłonie – z całym dobrodziejstwem inwentarza, czyli tłumami, komercją, regionalnym klimatem i wysokimi cenami. Dla jednych to kwintesencja zakopiańskiego doświadczenia, dla innych przykład tego, czego unikać. Warto jednak przejść się tą ulicą chociaż raz, żeby wyrobić sobie własne zdanie i poczuć puls turystycznej stolicy Tatr.
